Co ta samotna mama nauczyła się z opieki nad umierającymi rodzicami

Troszczyłem się o moją mamę przez około siedem lat. Była niepełnosprawna, z powodu choroby nerek, która była nieuleczalna. Z biegiem lat szybko wyszła z jej opieki nad moim synem i pomagała mi jako samotna matka, dla mnie opiekując się nią, dla mojego syna, nawet pomagając złapać luz.

Największymi wyzwaniami były wspólne rodzicielstwo, podczas gdy nasze role były odwracane, a ja byłam bardziej rodzicem, a ona była bardziej dzieckiem. Odebranie jej kluczy i ustanowienie zasad naziemnych było bardzo trudnym zadaniem, ponieważ choroba postępowała. Miałem także wyzwanie, by być singlem, chcieć mieć randki, ale wracając z nią, ponieważ miała większy dom i finansowo, to po prostu miało sens. Linie były przez chwilę niewyraźne, o tym, komu pomagano. Moje pragnienie posiadania własnego życia, ale także nie opuszczania jej, było naprawdę trudne do zrównowaŜenia. Kiedy przyszło do tego, żeby ją podłączyć do maszyn na noc, po tym, jak przepracowałem cały dzień, wróciłem do domu i ugotowałem obiad i odrabiam pracę domową z moim synem, pozostało mi niewiele czasu dla siebie, a tym bardziej dla wszelkich działań towarzyskich. Jakkolwiek brzmi to egoistycznie, życie towarzyskie było czymś, czego potrzebowałem bardziej niż kiedykolwiek.

Przez ostatnie 10 miesięcy życia mojej mamy, mój tata wszedł i pomógł, wprowadzając ją do swojego domu. Podczas gdy oni byli jeszcze małżeństwem i mieli doskonały związek, żyli oddzielnie większość mojego dorosłego życia, a moja mama zawsze podążała za moim synem i ze mną, gdziekolwiek się przeprowadziliśmy.
Do dnia dzisiejszego ukrywam winę, że nie było jej w jej ostatnich dniach

Ostatnie kilka miesięcy jej życia było najtrudniejsze. Nie codziennie, ale świadomość, że muszę tu być dla mojego syna, była trudna do zrównowaŜenia. Do dnia dzisiejszego ukrywam winę, że nie ma jej w ostatnich dniach jej życia, ponieważ szybko przeszła do dalszych etapów życia. W końcu wiem, że podjąłem właściwą decyzję, zająłem się nią tak długo, jak tylko mogłem, poprosiłem o pomoc i przyjąłem ją, kiedy była dostępna. Ostatecznie moim obowiązkiem było zająć się moim synem, a mój tata był w stanie opiekować się moją matką.

Po jej śmierci mój tata nie zachorował, ale zdecydowanie zaczął pokazywać swój wiek. Przez prawie następne półtora roku stał się moją osobą. Moja osoba, która się smuci, narzeka i śmieje się. Odwiedzał mnie co najmniej jeden tydzień co dwa miesiące – czasami co tydzień. Nasz związek nigdy nie był bliżej. Po raz pierwszy był naprawdę samotny i starałem się mu pomóc jako towarzysz w jego życiu. Przeszedł buntowniczą scenę, w której zaczął znowu pić i uprawiać hazard, jak młody chłopak z college’u, który próbuje odnaleźć się w zakamarkach świata. Niedawno straciłem matkę, zamiast wyśmiewać go, naprawdę znalazłem w tym humor. Widząc go, w końcu, baw się dobrze, widząc, jak się śmieje i dobrze się bawi, widząc, jak trafił na ładne 30-latki w kasynie, był przezabawny i wiedzieli, że 69-letni mężczyzna był nieszkodliwy. W każdym razie był on nadal jego ornaryjnym ja, utknął w starych drogach i obłudnych myślach, ale na wiele innych sposobów był żywym duchem, jakby narodził się na nowo.

Jeśli byłby ornery i złośliwy, zachowałem dla siebie śmiech, wiedząc, że pewnego dnia będę tęsknił za jego cwaniackim starym tyłkiem.

W miarę upływu tygodni komentował, że nie czuje się dobrze, patrząc na to, przeoczyłem wszystkie znaki, a ostatecznie, naprawdę się cieszę, że to zrobiłem. Zamiast martwić się każdego dnia o jego dobre samopoczucie, nauczyłem się doceniać go za to, kim był tego dnia. Jeśli był szalony i złośliwy, zachowałem dla siebie śmiech, wiedząc, że któregoś dnia spoglądam wstecz na to, i tęsknię za jego starym tyłeczkiem … i jeśli był lekki na nogach, beztroski i niemal nieodpowiedzialny w pewnym sensie, Zjadłem to. Sprawiłem, że poczuł, że nie ma powodu, by myśleć cokolwiek mniej. Otworzył mi przed oczyma, że ​​nigdy nie chce, żeby inna kobieta się ożenił, ale posiadanie kogoś, kto będzie się od czasu do czasu tulił do ciebie, nie będzie takie złe.

Fasada, którą dorastałem, myśląc, że zawsze był taki silny, wszystko zniknęło. Stał się dla mnie rzeczywisty. Stał się prawdopodobny. Ostatni raz, kiedy dzwonił, był we wczesnych godzinach porannych; był w kasynie, wszedł w jakiś szalony rysunek i grał w Texas hold’em. Zostawił mi wiadomość, mówiąc, że spotkał się z kilkoma dziewczynami, tymi samymi, które spędził w poprzedni weekend, i że świetnie się bawi. Poszedł do łóżka w nocy i nigdy się nie obudził.
Sam może być tam, gdzie jestem, ale zawsze mogę polegać na sobie i nigdy mnie nie zawiodę.

Wyzwania, przed którymi teraz stoję, nie mają kogoś, do kogo można zadzwonić, gdy mam pytanie dotyczące rodzicielstwa. Już nie czuję, że mam kogoś po swojej stronie, bez względu na to, co może się stać. Surowa rzeczywistość bycia ostatecznie samotnym, kilka dni, jest przytłaczająca. Ale nauczyłem się, że jestem o wiele silniejszy niż kiedykolwiek myślałem, że mogę być. Nauczyłem się, że przeżyłem pierwsze 29 lat mego życia przerażone, bałem się wszystkiego. Ciągle dzwoniłem, żeby sprawdzić moich rodziców, zastanawiając się, czy wszystko jest w porządku co minutę każdego dnia. Podwójnie, potrójnie, poczwórnie zamknąłem drzwi, zawsze bałem się tego, co może się stać. Ale kiedy umarli moi rodzice, kiedy oboje mnie opuścili, i dowiedziałem się, co to znaczy być ostatecznie samotnym. Znalazłem siłę w sobie. Uświadomiłem sobie, że sam mogę być tam, gdzie jestem, ale wiem, że zawsze mogę polegać na sobie i nigdy mnie nie zawiodę.

Uświadomiłem sobie, że pomimo 29 lat lęku, wszyscy nadal umierają. Mój tata zawsze mawiał: „nikt nie wydostaje się stąd żywy”. Naprawdę nie ma prawdziwszego stwierdzenia … Więc zamiast się bać, teraz żyję. W wieku 30 lat żyję. Żyję moim życiem najlepiej, jak potrafię każdego dnia. Jestem najlepszą mamą, najlepszym pracownikiem, najlepszą kobietą, najlepszym wszystkim, co mogę. Zdałem sobie sprawę, zamiast obwiniać okoliczności i ludzi wpływających na twoje życie za negatywny wynik, odrzucić go i pchnąć naprzód. Ustaw tę energię w coś pozytywnego.

Nie mamy już problemów, ale wyzwania.

Nie mamy już problemów, ale wyzwania, i potrzeba tyle samo energii, by zjednać sobie, jak znaleźć rozwiązanie i go realizować. Podczas gdy moje wyzwania mogą, ale nie muszą być tym, czego obecnie doświadczasz, wszyscy ostatecznie dojdziemy do tego samego wniosku. Będziemy tu, a nasi rodzice tego nie zrobią. Znajdź teraz swoją siłę. Kochaj ich za to, gdzie są w ich życiu, gdziekolwiek to może być w tej chwili. I naucz się iść naprzód, bo twoi rodzice mogli cię zostawić, ale wciąż jest ktoś, kto patrzy w górę, w zależności od tego, czy jesteś rodzicem dla nich.

 

Polecamy:

http://www.gajg.pl/

http://www.angelofdeath.pl/

http://www.ajkshop.pl/

http://www.3pionki.pl/

http://www.gryfbet-gielda.pl/

http://poteganatury.pl/

http://www.bud-len.pl/

https://www.redsonia.pl/

Twój adres email nie zostanie opublikowany.